niedziela, 20 sierpnia 2017

RECENZJA - ,,Tak wygląda szczęście'' Jennifer E. Smith.

Szczęście to wyraz szerokopojęty. Dla każdego z nas ma on inne znaczenie. A jak wygląda szczęście w książce Jennifer E. Smith?



Autor:  Jennifer E. Smith
Tytuł oryginału:  This is What Happy Looks Like
Przekład:  Beata Hrycak-Domke
Wydawnictwo: Bukowy las
Liczba stron:  400
Data wydania:  31 stycznia 2014r.
Kategoria:  literatura młodzieżowa
Moja ocena: 6/10  


,,Są różne rodzaje szczęścia. Niektóre nie potrzebują żadnych dowodów''.




Dokładnie pamiętam jak czytałam tę książkę rok temu, gdy dostałam ją na święta. Byłam nią wniebowzięta, jednak dziwnym trafem zniknęła z mojej półki i nie powróciła. Postanowiłam sobie, że kiedyś kupię ją jeszcze raz. Czaiłam się na nią bardzo długo. Żal mi było wydawać prawie 40 zł na książkę, którą już czytałam. Takie miałam szczęście, że księgarnia ŚWIAT KSIĄŻKI ma ją w sprzedaży za jedyne 10 zł. Jeśli tylko interesuje was kupno tej książki to idźcie tam - bo warto. 
( nie to nie reklama :D ) 
Przejdźmy do książki!

,, -Dziękuję, ale nie tak wygląda szczęście.
   - A jak?
   - Wschody słońca nad przystanią. Lody w upalny dzień. Szum fal na ulicy. Mój pies zwijający się w kłębek na kanapie obok mnie. Wieczorne spacery. Świetne filmy. Burze z piorunami. Dobry cheesburger. Piątki. Soboty. Nawet środy. Moczenie nóg w wodzie. Spodnie od piżamy. Japonki. Pływanie. Poezja. Brak uśmiechniętych buziek w e-mailu. A jak wygląda dla ciebie?''

Wakacje. Wszystko zaczyna się od przypadkowo wysłanej wiadomości. 17- letnia Ellie O'Neil niespodziewanie otrzymuje maila, w którym niejaki G. prosi przyjaciela o nakarmienie jego zwierzaka. Normalnie Ellie by nie odpisała, ale nie chciała by pupil został skrzywdzony. Odpisała więc, że to pomyłka. Rozmowa nie zakończyła się na tym. Korespondowali oni ze sobą dzień w dzień. Dziewczyna dzieliła sie z nim wszystkim, nawet tym, jak bardzo nienawidzi swoich piegów i palców u stóp. 









 ,,Wszystko przestaje być straszne, gdy nadchodzi''.








Po drugiej stronie G. Ellie nie wiedziała, że to tak naprawdę Graham Larkin - sławny aktor. Gdy ich znajomość przeniosła się do rzeczywistości, wszystko zaczynało się sypać. Chłopak był zbyt sławny. Dziewczyna bała się, że wyjdzie na jaw tajemnica, którą skrywa razem z mamą. Czy ich znajomość przetrwa? 


,,Trzeba tylko umieć szukać. Nawet brudne okno lub nieświeża szarlotka może być swego rodzaju cudem''


Zaczne może od tego, co mi przeszkadzało w tej książce. Pierwsze co, to błędy ortograficzne. Nie czepiałabym się gdyby były one niezauważalne. Ale było ich za dużo. Poza tym mała czcionka utrudniała trochę czytanie. Jednak dzięki tak ciekawej fabule zapominałam o tym i chłonęłam ją raz dwa. 
Ogromnym plusem jest to, że pisana ona jest z dwóch punktów widzenia. Raz od strony Grahama, raz od strony Ellie. Dzięki temu lepiej poznajemy głównych pohaterów. 

Wydaje mi się, że jest ona nieco przerysowana. W pewnych momentach jest zbyt idealnie. Być może się czepiam. Być może tak miało być.



,, - O o .
- Co?
-Zapomniałem telefonu.
-No i? - Nie zrozumiała.
- Jak mam wysłać do Ciebie e-mail?
- Chyba będziemy musieli porozmawiać''.









Uważam, że wielkiego przesłania ta książka nie ma. Napewno przekazuje, że nasza przeszłość nigdy o nas nie zapomni i zawsze będzie się za nami wlokła. Ale czy coś więcej?
Jest to lekka, przyjemna historia o zwykłej dziewczynie i sławnym aktorze, która napewno pobudza wyobraźnie. W sam raz na upalne dni, gdy nie chce się myśleć, bądź deszczowe - gdy jest się zamulonym ( hehe ). Zachęcam was do zapoznania się z historią tych dwojga. Napewno nie będziecie żałować.

Oczywiście CYTATY. Mam do nich słabość ostatnio. W tej książce również są piękne <3

,,We wschodach słońca po prostu nie ma nic smutnego''.

Zapraszam was również na mojego bookstagrama, który jest po prawej stronie, pod obserwacjami. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli się na nim pojawicie <3 

Dajcie znać czy czytaliście tę książkę i co o niej sądzicie. :D 

Martyna XoXo.






Udostępnij

sobota, 12 sierpnia 2017

RECENZJA ,,Chłopak z sąsiedztwa'' Kasie West - Bo najlepiej rozmawia się nocą....


Jeżeli chcesz choć na chwilę oderwać się od problemów i swojego świata, koniecznie sięgnij po tę pozycję!!


Autor:  Kasie West
Tytuł oryginału:  On the Fence 
Przekład:  Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron:  350
Data wydania:  12 października 2016r.
Kategoria:  literatura młodzieżowa
Moja ocena: 10/10



   ,,Sami kształtujemy nasze życie...''





Była recenzja ,,Chłopaka na zastępstwo'' , w takim razie dziś trochę o ,,Chłopaku z sąsiedztwa''. Pragnę wspomnieć, że Kasie West po raz kolejny ukazuję problemy, które dotykają wielu z nas. Dodatkowo cytaty ! Ich udział również gra małą rolę. Kocham cytaty z ksiażek tej autorki.

Charlie Reynolds to typowa chłopczyca. Nic dziwnego. Wychowała się bez matki wśród samych facetów - ojciec i czterech braci ,z czego jeden to sąsiad - Braden. Dziewczyna nigdy się nie malowała, nie ubierała sukienek, ani nie chodziła na typowe kobiece imprezki. Krótko mówiąc z kobiecością była w tyle. 
Gdy Charlie po raz kolejny dostaje mandat i nie udaje jej się wymigać podając nazwisko ojca, ten każe jej znaleźć pracę, by sama zarobiła na spłatę. Chcąc, nie chcąc dziewczyna chodzi po mieście wraz z bratem szukając czegoś dla siebie. W końcu natrafia na sklep z... ekskluzywną odzieżą, gdzie przechodzi pewną metamorfozę...









,, Nie możemy pozwalać, by to chłopcy określali, co o sobie sądzimy. Zanim pozwolisz jakiemuś chłopcu coś w sobie ocenić, musisz sama wiedzieć, kim jesteś''.







Powiem wam, że książka od pierwszej strony mnie wciągneła, mimo że czytałam ją po raz drugi. Czcionka jak zawsze u tej autorki odpowiedniej wielkości, a styl prosty i zrozumiały. Kartki przekręcały się migiem.  

Na tym nie skończę. Chłopacy dla Charlie od zawsze byli przeciwnikami w grze. Od pewnego czasu to się zmieniło. Evan to przystojniak, który mocno zawrócił dziewczynie w głowie.
Z czasem Braden, który był traktowany jako najlepszy przyjaciel, zacznie sprawiać, że serce Reynolds zacznie szybciej bić na jego widok.

,, Zakochanie się w kimś, kto wolał być Twoim przyjacielem - należało nazwać torturą, bez dwóch zdań''.

Ale i tak nic tak bardziej nie urzekło mnie w tej ksiażce jak nocne rozmowy Charlie z Bradenem przez płot. Potrafił jej słuchać godzinami. Był nieco inny niż w dzień. Charlie czuła się, jakby rozmawiała z księżycem''.





,, - Czemu to robimy? Czemu w dzień zachowujemy się, jak gdby nigdy nic?
 - Ponieważ to tutaj jest jak sen. Nie musi być prawdziwe. Wydaje się niemal, że unosimy sie tuż nad granicą świadomości, mogąc mówić wszystko, cokolowiek zechcemy, z rankiem, jak to bywa ze snami, ten stan się powoli rozwiewa.''






Książka nie opiera się tylko na miłości.Przeszłość głównej bohaterki skrywa pewny sekret. Tylko jaki? Czy uda jej się go rozwiązać i czy da radę stawić jemu czoła?

Książkę tą polecam każdemu! Jest delikatną przyjemną lekturką, przy której serce szybciej bije, a ciekawość nie zna granic. Przekazuje nam pewną mądrość życiową w sposób naturalny. Oczywiście śmieszne fragmenty rozweselają historię tej rodzinki, która nie do końca jest szczęsliwa.
Dopiero co skończyłam ją czytać po raz drugi, a już najchętniej zaczęłabym czytać od nowa :)
Z chęcią obejrzałabym jej ekranizację. 

,,Bywa, że spodziewamy się od ludzi więcej, niż mogą nam w danym momencie dać''.

Dodam tylko, że moje zdjęcia na blogu będą nieco inne. A to wszystko za sprawką bookstagrama, którego założyłam kilka dni temu. Jestem na nim codziennie, tak więc zapraszam was serdecznie <3
Możecie kliknąc w link lub po prawej stronie na zdjęcia :D
https://www.instagram.com/okiembibliofila/ 

CZYTALIŚCIE?? Podobają się zdjęcia?


Martyna XoXo.








Udostępnij

sobota, 5 sierpnia 2017

JESTEM HEJTEREM BOOK TAG !!

HEJT, HEJT, HEJT!!
W internecie ludzie ciągle kogoś hejtują i jestem pewna, że się ze mną zgodzicie. Jak nie aktorki, to piosenkarki, tancerki, youtuberki - KOGO POPADNIE. 
Dziś to ja wcielę się w tych ludzi za sprawką Marty z Biblioteka Marzeń, która nominowała mnie do tego TAGu. Bardzo Ci dziękuję za możliwość bycia hejterem choć na chwilkę :D
Powstał on dzięki Ewie z ''CatVloguje'' i Zuzy z ''KulturalnejSzafy''.

JESTEM HEJTEREM BOOK TAG!!

1.Co ja czytam? - książka z błędami logicznymi.
Było ich kilka. Zazwyczaj są to literówki, ale w jednej książce był ,,błąd okładkowy''- jeśli można to tak ująć. Szczerze to nie moge sobie przypomnieć jaki ona nosiła tytuł. Na okładce była pokazana dziewczyna w brązowych włosach, zaś w treści miała je rude. Pozostawie to bez komentarza. Nie było to nic, co by uraziło mnie w czytaniu tej książki.

2.A ta/ten tu czego - książka z irytującym głównym bohaterem.
Nie mam nic na myśli, chociaż - ,,Chłopak na zastępstwo'' Kasie West. Juless - ugh nie dokońca główna bohaterka, ale dużo się udzielała- jak dla mnie ZA DUŻO.

3.Grafomania- powieść z denerwującym stylem autora : denne dialogi, nudne opisy lub po prostu słaby warsztat.
Tutaj pasuję mi ,,PAX'' ... Czytając ją nie towarzyszyły mi żadne emocje. Niby nie była taka zła, ale mogłaby być lepsza.

4.No i po co to było - drugi tom, który nie dorównał pierwszemu.
Pozwole sobie nieco przekształcić ten punkt. Tutaj chciałabym wspomnieć o trylogii ,,Niezgodna''. Z tomu na tom było coraz gorzej. Drugi jeszcze wchłonęłam, ale trzeci? Skończyłam w połowie.

5.Schowaj ten czerwony dywan- ksiązka niezasłużenie popularna.
Wiele z was może się ze mną nie zgodzić, ale jak dla mnie ,,Igrzyska Śmierci'' - tak. Po prostu jak dla mnie niezasłużone, choć słyszałam wiele dobrych opinii. 

6.Tak złe, że aż dobre - guilty read.
Tutaj w stu procentach zgdzam się z Possy. Rywalki były do przewidzenia, ale czytało się świetnie. 

7.Dobranoc, pchły na noc - książka nad którą można zasnąć.
Zdecydowanie Złodziejka Książek. Jak dla mnie film o wiele lepszy.

8.A to co? Farba się wylała? - brzydka, irytująca okładka.
Z książek które dotychczas przeczytałam tylko te mogę tu dopasować. Ble. ( Chociaż treść już lepsza 😉 )

9.No i gdzie ten suspens - książka do bólu przewidywalna.
Tutaj wspomne jeszcze raz o rywalkach. Ostatnia cześć ,,Jedyna''. Wiadomo było jak to się zakończy.

10.Depczesz mi po odciskach - rzeczy, któych nie lubię w książkowym świecie.
Napewno mała czcionka utrudniająca czytanie np. ,,7 razy dziś'' Kupiłam tę książkę jakieś 4 miesiące temu, a co wracam do niej spowrotem by dać jej szanse, to po przeczytaniu pierwszej strony spowrotem odkładam ją na półkę. Wątpie, że dam jej jeszcze jakąś szanse. Również opinie innych autorów na okładkach. NUDA.

Okej, to chyba na tyle. Mam nadzieję, że wam się spodobało, zachęcam was do wykonania tego TAGu. Jak narazie stopuje z nimi, bo nie chce ich za wiele. Piszcie w komentarzu co wam się NIE podoba w książkach i dlaczego. :)
Martyna XoXo.

Udostępnij

środa, 2 sierpnia 2017

RECENZJA ,,Chłopak na zastępstwo'' Kasie West



Autor:  Kasie West
Tytuł oryginału: The Fill- in Boyfriend
Przekład:  Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron:  400
Data wydania:  6 lipca 2016r.
Kategoria:  literatura młodzieżowa
Moja ocena: 10/10



,,Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje.''




Wakacje to idealna pora na lekką i przyjemną lekturę jaką jest właśnie ta książka.

W życiu ciągle poznajemy nowe osoby. Gdy idziemy do nowej szkoły, pracy, na imprezę, albo przypadkowo na ulicy - tak jak Gia.
Bohaterka jest bardzo znaną i popularną nastolatką wśród rówieśników, a na dodatek stoi na czele swoich przyjaciółek, które w końcu chciałyby poznać jej chłopaka. Ten niespodziewanie, tuż przed balem maturalnym, zrywa z dziewczyną. Zrozpaczona Gia nie wiedziała co robić. Iść i wyznać prawdę, a może uciec do domu tłumacząc się złym samopoczuciem. Ona jednak nie da im tej satysfakcji. Rozejrzała się po prakingu i o! Znalazła rozwiązanie. Prosi nieznajomego, by ten wcielił się w rolę jej byłego - Bradley'a. W końcu i tak nikt nie wiedział jak on wygląda. Ale czy mogła przypuszczać, że to nie będzie jedorazowe spotkanie? I że to niepozornie zwykłe kłamstwo namiesza sporo w jej życiu..

,,-Coś się stało?
-Wszystko w porządku.
- A wiesz, że te trzy słowa to najczęściej powtarzane kłamstwo w naszym języku?''



Od razu spodobała mi się ta książka. Czytało mi się ją bardzo szybko. Ledwo się obejrzałam, a już trzymałam w dłoni ostatnią kartkę, próbując przekręcić na następną stronę - a tam co? OKŁADKA.
Styl autorki był lekki i zrozumiały, a duża czcionka tylko umilała czas czytania.

Wracając do fabuły. Bardzo, ale to bardzo mocno irytowała mnie Jules - jedna z ,,przyjaciółek'' Gii, która robiła wszystko, by dojść do prawdy, którą ukrywa jej przyjaciółka. Najchętniej wyrzuciłabym ją z tej ksiażki.


,,Jak mierzymy dzisiaj naszą zawartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym, jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?''

Ogólnie uważam, że książka jest godna uwagi. Porusza ona tematy trudne dla nastolatków w wieku gimnazjalnym/licealnym. Internet - przyjaciel każdego z nas. Gorzej tylko jak ktoś ma fioła na jego punkcie, tak jak Gia. Liczą się dla niej tylko lajki, retweety i to, czy jej post jest popularny. Początkowo przedstawiono ją jako zarozumiałą nastolatkę, która chce być zawsze najlepsza. Jednak wpadając na nowe towarzystwo, dziewczyna zauważa swoje zachowanie i stara się je zmienić.

Wspomne jeszcze, że w książce tej można znaleźć naprawde świetne cytaty. No po prostu zakochałam się w nich. Przekazują nam rzeczywistość i dają bardzo dużo do myślenia <3

Prawie wcale nie przedstawiłam wam głównego bohatera, ale to i lepiej. Im mniej o nim wiecie, tym lepiej będzie wam się czytało tę książkę ! Sięgajcie po nią szybko, bo warto.

Dajcie znać czy czytaliście i co o niej sądzicie :)

A i pamiętajcie : ,,Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być.''

Martyna XoXo.















Udostępnij

piątek, 28 lipca 2017

NAWYKI CZYTELNICZE TAG + krótkie wyjaśnienie nieobecności.

Hej wszystkim po tak długiej przerwie! Chciałabym was za nią przeprosić, ale niestety miałam ważniejsze, prywatne sprawy na głowie i bloga musiałam na chwilę odstawić na bok. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, bo wracam z podwójną siłą. Niestety musiałam ograniczyć również ilość postów. Teraz będzie to minimum 1 post na tydzień( choć nie ukrywam, że będę starała się publikować ich więcej).
Mogliście również zauważyć, że górna zakładka,,WASZE BLOGI'' zniknęła, ale nie martwcie się. Narazie została ona przeniesiona na prawy pasek, nad krótkim opisem mojej osoby (postaram się coś z tym zrobić ale dajcie trochę czasu )
A teraz przejdźmy do TAGu, który bardzo mnie zainteresował, więc nominowałam się do niego sama( he he) 😀


1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania ?
Tak. Można powiedzieć, że jest to łóżko w moim pokoju, ale zdarza mi się również czytać na pufie w salonie.

2.Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru?
Mam  tylko jedną zakładkę, która i tak jest moją ulubioną. Dostałam ją aż 2 lata temu na urodziny i do dziś się trzyma. To jej właśnie używam podczas czytania. Mogę wam zdradzić, że mam w planach stworzyć kilka zakładek z szablonów, które znalazłam w necie (ale to tylko plany )

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Najlepiej całą książkę przeczytać jednym tchem hehe. A tak szczerze to zależy. Jeśli tylko jest taka możliwość to wolę przerwać między rozdziałami, ale nie zawsze sytuacja na to pozwala. Wtedy kończę jak wypadnie.

4.Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Zazwyczaj nie, ale zdażyło się kilka razy.

5.Czy jesteś wielozdaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Nie. Wolę skupić się na jednej rzeczy. Wtedy bardziej wczuwam się w fabułę, a moja wyobraźnia szaleje. :)

6.Czy czytasz jedną książkę, czy kilka naraz?
Dotychczas czytam pojedyńczo bo boje się, że wszystko mi się pomiesza.

7.Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
GDZIEKOLWIEK. W domu, na lekcji, na dworze, na działce - gdzie tylko się da i mam książkę pod ręką. W podróży również chętnie bym czytała, ale robi mi się niedobrze i źle się czuję, więc wtedy muszę sobię odpuścić. Chyba że jadę autobusem 20 min na trening to zdarzy się również coś przeczytać, ale rzadko. :)

8.Czytasz na głos, czy w myślach?
W myślach. Lepiej się skupiam :)

9.Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nie czytam naprzód, aby nie zdradzić sobie czegoś zbyt wcześnie. Wtedy książka nie byłaby taka ciekawa i bez sensu byłoby ją czytać. Co do fragmentów to wiele razy przelece tylko wzrokiem nudne, krótkie treści.

10.Czy zginasz grzbiet książki?
Staram się nie zaginać. Wygląda to nieschludnie i osobiście wolę, jak książki wyglądają na ładne i nowe. Jednak zdarza się tak, że zagięcie grzbietu jest konieczne, gdyż nie da się nic przeczytać. Strony zamykają się czy tego chcesz, czy nie. ;)


No i to chyba koniec, jeśli chodzi o pytania i odpowiedzi w tym TAGu. Chętnie poznam wasze nawyki. Piszcie w komentarzu swoje poglądy i jaki chcielibyście zobaczyć TAG  w moim wykonaniu.
Do tego TAGu nominuję was wszystkich, a w szczególności:


POWODZENIA <3
Martyna XoXo.




Udostępnij

czwartek, 20 lipca 2017

JAK NAGRYWAĆ NA YOUTUBE - czyli RECENZJA książki ,,Dziewczyny vlogują'' Emmy Moss

Autor:  Emma Moss
Tytuł oryginału:  Girls Can Vlog-Lucy Loczek: Online Disaster
Tłumaczyła:  Aleksandra Czyżewska-Felczak
Wydawnictwo:  Znak emotikon
Liczba stron:  272
Data wydania:  9 maja 2016r.
Kategoria:  literatura młodzieżowa
Moja ocena:  6/10

,,Może tylko miała coś na twarzy? Glut zwisał jej z nosa? Papier toaletowy przyczepił jej się do buta?"




Na tę książkę natknęłam się przeglądając stronę Empika. Od samego początku, gdy tylko ją zobaczyłam, pomyślałam ,,O bardzo podbne do GIRL ONLINE''.Przynajmniej z okładki, bo treść kompletnie nie. Chcąc dowiedzieć się o niej czegoś więcej zajrzałam do opisu. Tam niewiele się dowiedziałam. Widniał jedynie fragment rozmowy przyjaciółek. Mimo to kupiłam ją, a co - zaryzykuję. Przy odbiorze książki, moją uwagę zwrócił napis, który jest pokryty brokatem - czego na  powyższym zdjęciu nie widać.

Co do ,,wnętrza'' książki bardzo szybko mi się ją czytało. Druk ma w miare duży, dzięki czemu czyta się sprawnie. Jest ona urozmaicona o zdjęcia i obrazki, co również jest na plus przy takiej tematyce. Treść napisana jest językiem zrozumiałym, codziennym. Można powiedzieć, że nawet młodzieżowym.
Muszę stwierdzić, że zawiodłam się trochę na tej książce, gdyż pisana jest narracją trzecioosobową, co jest uciążliwe. A ja osobiście nie przepadam za taką narracją, ale cóż.



Wszystko zaczyna się od tego, że Lucy - głowna bohaterka tej młodzieżówki przeprowadziła się z Ameryki do Angli, ze względu na sytuację majątkową rodziców. Jej przyjaciółka - Morgan nagrywa filmiki na youtube i gdy Lucy wyjeżdżała, dała jej kamerę, aby również je kręciła. Ona niestety uważała, że jest zbyt nieśmiałą osobą do nagrywania.

 W nowym miejscu, sama bez przyjaciół. Musiała poradzić sobię z nieśmiałością i samotnością.
 No więc nastał ten dzień. Lucy wybrała się do nowej szkoły. Kolorowo nie było, a wręcz przeciwnie. Jak to ona ujęła ,, Był to najgorszy dzień w jej życiu''. Diana- uważana za najlepszą dziewczynę w szkole wrzuciła do internetu upokarzający dziewczynę filmik. Wtedy jej nowo poznane przyjaciółki - Hermiona, Abby oraz Jessie namówiły ją, aby wrzuciła coś do sieci. Tak oto zaczeła się przygoda Lucy z YOUTUBE. Z dnia na dzień miała coraz więcej wyświetleń i subskrypcji. Nagrywała razem z przyjaciółkami jak to dekorują babeczki, biorą udział w przesłuchaniach, czy też nocują wszystkie razem.
Nie ukrywam, że pojawia się również chłopak w jej życiu. Gdy Lucy pomaga mamie na farmie, poznaje Sama. Szczerze mówię, że jego postać bardzo mi się spodobała. Był taki - nietypowy. Sprawił, że Lucy miała mieszane uczucia co do niego.

Dziewczyna na imprezie hallowenowej poznaje również swoją ulubioną youtuberkę - Czerwoną Babeczkę. To dzięki niej na kanale LucyLoczek zostało wprowadzonych kilka zmian dzięki czemu on nabrał tępa.


Na końcu autorka przedstawia taki mini poradnik ,,jak zacząć nagrywać na youtube''. Mnie osobiście nie przypadł do gustu, ale jest on pomocny dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę w internecie.

Mimo, że przeczytałam tę książkę w 5 godzin, i spodobała mi się ona, to na zakończeniu również bardzo się zawiodłam. Tym bardziej , że nie ma kontynuacji. Została ona przerwana tak, jakby autorce nagle nie chciało się dalej pisać. Szkoda, bo mogłoby powstać wiele nowych wątków. Pamiętajcie, że to tylko moja subiektywna opinia. :)
Jeżeli szukacie książki na jeden wieczór, polecam wam sięgnąć po tę młodzieżówkę. Moja rada: Czytając nie wczuwajcie się za bardzo, bo potem możecie czuć wielki niedosyt - tak jak ja.

DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZU NA JAKIEJ KSIĄŻCE WY SIĘ ZAWIEDLIŚCIE I DLACZEGO.

Martyna XoXo. 










Udostępnij

poniedziałek, 17 lipca 2017

RECENZJA ,,Błękit'' Lisy Glass


Autor:  Lisa Glass
Tytuł oryginału:  Blue (tom 1)
Przekład:  Anna Piasecka
Wydawnictwo:  Zielona Sowa
Liczba stron:  400
Data wydania:  5 lipca 2017r.
Kategoria:  literatura młodzieżowa
Moja ocena:  9/10
Kolejne tomy: ,,Air'' i ,,Ride''

,,Był o parę lat starszy ode mnie, miał dłuższe, brązowe włosy. Jego prawe ramię zdobił tatuaż, na którym było napisane ,,Surfuj albo giń''. Nie miałam pojęcia kim jest.''





Kolejna wakacyjna miłość? Być może, ale w innym stylu. Akcja rozpoczyna się dość nietypowo. 16-letnia Iris po namowie swojej przyjaciółki Kelly wybiera się na lekcję jogi. Tam poznaje uroczego, umięśnionego, jak i również wygadanego chłopaka- Zeke'a. Instruktorka na zajęciach dobiera uczestników w pary. Dziwnym trafem Iris zostaję połączona... z Zeke'm!!! Chyba każdy z nas domyśla sie, jakie pozycje wykonuje się na zajęciach jogi dla par. Nic dziwnego, że dziewczyna była trochę skrępowana. Mimo to od razu było widać , że tych dwojga ciągnęło do siebie. Po wyczerpującej lekcji udali się na plażę, by się lepiej poznać. Okazało się, że chłopak przyjechał tu na trochę do swojej babci, która coraz gorzej się czuję.


 Z dnia na dzień dziewczyna odkrywa, kim naprawdę jest Zeke. Ale czy jego życie jest tak idealne na jakie wygląda? Dość istotne informacje o nim ujawniają sie w dalszej części książki, dlatego też nie chciałabym wam zdradzać zbyt wiele. Powiem tyle, że jego rodzina jest bardzo chaotyczna, w przeciwieństwie do rodziny Iris. Jej rodzice nie do końca wierzą w zdolności córki i nie popierają jej hobby. Dlatego też musi się ona wymykać z domu, by móc swobodnie posurfować.
Pojawia się również kilka dramatycznych scen, gdzie między innymi głównym sprawcą jest Daniel- były chłopak Iris, który nie dokońca pogodził się z ich rozstaniem. Nikt by nie pomyślał, ale ukazuje się również wątek homoseksualistów i tego, jak są traktowani w dzisiejszych czasach.

Pod koniec pojawia się również akcja tocząca się wokół babci. Niestety więcej wam nie zdradzę bo boję się, że zacznę wam spoilerować, ale moge powiedzieć tylko tyle, że ten fragment był bardzo dziwnym fragmentem i nie wiem, co sądzić na ten temat (jeżeli czytaliście, to możecie powiedzieć co wy o tym sądzicie).
Zeke'owi bardzo zależy na dziewczynie. Widać to nawet po tym, jak ją traktuje. Jest dla niej delikatny, miły i kochany - co zauważa sama Iris. Tylko czy wierzy, że im się uda? Czy jest skłonna zmienić swoje życie dla niego? Ona jednak zawsze będzie się troszczyła o Daniela. Dlaczego? Czy Zeke i Iris dadzą radę i pokonają przeszkody, które stają na drodze do ich szczęśliwej milosci? O tym sami się dowiecie, sięgając po tę powieść. Gorąco ją polecam. Emocje nie opadają, co tylko nadaję uroku tej książce.

Krótko zwięźle i na temat. (Dopiero się rozkręcam hehe). Nic więcej nie da się powiedzieć o tej książce, gdyż ma ona wiele szczegółów, które bezmyślnie bym wam zdradziła. Według mnie jest ona naprawdę lekką i przyjemną młodzieżówką. Czyta się szybko. Mnie tak zaciekawiła, że pochłonełam ją w 2 dni. Koniecznie sięgajcie po tę książkę, bo naprawdę jest godna uwagi. A jak przeczytacie, to dajcie znać jakie wrażenia macie po jej przeczytaniu. 😊


Tak chwalę ją i chwalę, więc dlaczego oceniłam ją 9/10? Otóż miałam mały niedosyt związany z zakończeniem książki, ale nie zamartwiam się, bo wiem, że w następnej części ukażą sie ich dalsze losy.

Dajcie znać czy czytaliścię tę książkę i co o niej sądzicie :D

A i zapomniałabym. Napiszcie co chcielibyście, abym zrecenzowała. (Patrz moja biblioteczka ) :D
Martyna XoXo.



Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.